Spotkanie: Vesnina E. - Dulgheru A.
Typ: 2
Kurs: 2,50
Bukmacher: BAH
Dzisiaj startuje halowy turniej tenisowy w Paryzu, w jednym z ciekawszych spotkan pierwszej rundy zagraja Rosjanka Vesnina z Rumunka Dulgheru. Papierowa faworytka wydaje sie byc Rosjanka, ktora jest wyzej w rankingu WTA (odpowiednio 29 - 54). Jednak moim typem jest Dulgheru, ktora w zeszlym sezonie zaslynela wygrywajac warszawski turniej bezposrednio rozpoczynajac go od eliminacji. Trzeba powiedziec, ze Rumunka jest mloda bo zaledwie 21 letnia tenisistka i co za tym idzie czyni stale postepy. W tym roku juz pokazala, ze jest w coraz lepszej formie podczas Australian Open miala pecha w losowaniu bo juz w 1 rundzie trafila na mocna Belgijke Wickmayer i po niezwykle zacietym meczu przegrala 6-1 5-7 8-10. Jednak dzisiaj licze, ze poradzi sobie z nierowna Vesnina, ktora ostatnio gra slabiutka popelnia mnostwo bledow i jest bez formy. Reasumujac sadze, ze po takim kursie warto zagrac Dulgheru.
Dwie młode zawodniczki, które w przyszłości być może będą stanowiły o sile żeńskiego tenisa, jednak z odmiennym stylem gry. Cirstea niewątpliwie na szybkich nawierzchniach nie radzi sobie najlepiej, a w hali gra bardzo mało i zresztą słabo. Oudin na dobrą sprawę pokazała się dopiero w ostatnim sezonie, gdzie zagrała bardzo dobry turniej na Wimbledonie, a następnie US Open, gdzie dotarła do ćwierćfinału i to głównie za sprawą tego występu w kończącym rok Wielkim Szlemie było o niej głośno.
Obie zawodniczki zbyt dobrze sezonu nie rozpoczęły i tutaj mają sporo do udowodnienia, bo turniej w Paryżu to spora szansa na pokazanie się. Jednak Oudin po tym słabym początku wygrała wczoraj i przedwczoraj dwa swoje pojedynko w Pucharze Federacji (2:0 z Permantier i Coin), którego gra również toczyła się w hali. Dodatkowo H2H 1:0 na korzyść Oudin, mecz miał miejsce w tym roku, w turnieju halowym Hopman Cup, gdzie moja jutrzejsza faworytka wygrała gładko 2:0.
Myślę, że i jutro wygra Amerykanka, która jest już w cyklu meczowym (tak jak już napisałem, w ostatnich dniach wygrała dwa mecze), kurs całkiem niezły.
Lucie Safarova – Francesca Schiavone
Typ: 2
Kurs: 1,48
Stawka: 3/10 Betsson
Myślę, że i po takim kursie warto. Schiavone jest w świetnej formie i przy takiej obsadzie turnieju w Paryżu (nie ma co ukrywać – w tym roku obsada nie jest najlepsza), to może Włoszka może spokojnie dojść tutaj do finału, a kto wie czy nie wygrać. Oglądałem jej wczorajszy mecz z młodą Manasievą, gdzie Schiavone nie straciła nawet gema. Wydawać by się mogło, że to Rosjanka zagrała tak fatalnie, a wcale tak nie było, bo ta jeszcze mało znana tenisistka nie zagrała wcale tak słabego meczu jaki obrazuje wynik – to Schiavone zagrała na najwyższym poziomie nie dając żadnych szans Manasievej. Już wcześniej można było zauważyć bardzo dobrą formę Włoszki – w AO doszła do 1/16 przegrywając po trzysetowym meczu z Venus Williams.
Safarova to jeszcze młoda i perspektywiczna zawodniczka, ale nie wydaje mi się, żeby pokonała tak dysponowaną Schiavone. Do drugiej rundy Czeszka również awansowała bez problemów (6:0,6:3 z Paszek), jednak jeszcze kilka dni temu przegrała gładko z Groenefeld. Według mnie jutro pewnie wygra Włoszka, która gra już regularnie na wysokim poziomie i jest dużo bardziej stabilna.
II runda turnieju w Paryżu Chorwata Petra Martic zmierzy się z Węgierką Agnes Szavay według mnie warto tutaj zagrać na mniej znaną Chorwatkę. Petra Martic w pierwszej rundzie sprawiła sporą niespodziankę pokonując Yaninę Wickmayer 6:4 3:6 7:5 co pokazuje, że może być groźna w tym turnieju i może sprawić kolejne niespodzianki. Na dzisiejszą czyli zwycięstwo nad Agnes Szavay kurs ciągle spada więc może coś być na rzeczy. Tym bardziej, że Węgierka niczym specjalnym w pierwszej rundzie nie zachwyciła. Grała z Olgą Govortsovą która przy stanie 6:3, 1:0 dla Węgierki skreczowała i oddała mecz.
Myślę, że po zwycięstwie nad Wickmayer apetyty Martic wzrosły odnośnie turnieju w Paryżu i będzie chciała pokonać kolejną przeszkodę czyli Agnes Szavay. Myślę, że może jej się to udać.
Analiza:
Dzisiaj o godzinie 15:00 decydujące starcie paryskiego turnieju. W finale nie kto inny jak moja ulubiona zawodniczka - Safarova, która o tytuł powalczy z Dementievą.
Safarova w tym momencie powtórzyła wynik z tego turnieju z roku 2007 kiedy też w pięknym stylu doszła do finału ogrywając takie zawodniczki jak Vaidisova, Kuznetsova czy Henin. Widać, że te korty bardzo jej leżą i po drodze do finału wykonała również solidną robotę. Dzisiejszy półfinał był najtrudniejszym spotkaniem dla Lucie i przyznam szczerze, że po zakończeniu pierwszego seta, nawet po skończeniu drugiej partii byłem pełen obaw o zwycięstwo. Sporo błędów, słabo funkcjonowało pierwsze podanie, ale w trzecim secie wróciła normalna dyspozycja i przy stanie 4:4 nastąpiło kluczowe przełamanie, które dało zwycięstwo Safarovej.
Z racji losowania Australian Open szybko skończył się dla Dementievej i zapewne Rosjanka tutaj przyjechała po zwycięstwo. Z racji rozstawienia jako turniejowa 1 zaczynała spotkania od drugiej rundy z Pavlyuchenkovą. Wszystko wyglądało całkiem dobrze i pewna wygrana w dwóch setach. Następne spotkania dobitnie pokazały jednak, że Elena nie jest w najlepszej dyspozycji, ogromne męczarnie z Petkovic a dziś nie mniejsze z Oudin. Z Amerykanką popełniała mnóstwo błędów własnych, często też było widać po prostu bezradność Rosjanki na korcie. Wydawać się mogło, że ze swoim stylem gry będzie dominować nad lżejszą grą Oudin jednak nic bardziej mylnego, to Rosjanka częściej się broniła. Ostatecznie to spotkanie rozstrzygnęła na swoją korzyść wygrywając w decydującym secie 6:3.
Gdyby sugerować się rankingiem i \"marką\" zawodniczki to kursy jak najbardziej adekwatne, ale tu i teraz decyduje forma i to właśnie Czeszka powinna być faworytką tego spotkania. Na moje oko to szanse 60:40 na korzyść Lucie, więc wszystko co ponad kurs 1.80 to zdecydowany value bet. Idealnie by było jakby Safarova zaprezentowała dyspozycję ze spotkania z Peer czy z dzisiejszego trzeciego seta z Pennettą. Wtedy serwis świetnie funkcjonował a do tego co chwila leciały demolujące forehandy Czeszki. Jeśli przy tak dobrym serwisie jaki ma Pennetta dostała kilka solidnych kontr nie do odebrania to Dementieva będzie miała nie lada problem, gdyż jej serwis jest znacznie gorszy, drugie podanie na pewno już będzie solidnie okładane przez Safarovą. Dementieva świetnie biega w defensywie, ale chyba żadna zawodniczka nie jest w stanie dochodzić do tych uderzeń wyprowadzanych przez Safarovą. Mam nadzieję, że dzisiejsze dwa pierwsze sety z Pennettą były tylko wypadkiem przy pracy i jutro Lucie zademonstruje normalną formę to będę spokojny o przebieg meczu i nie wyobrażam sobie aby Czeszka nie zdobyła tytułu. Dla mniej odważnych polecam granie handi na Czeszkę, gdyż ugranie seta nie powinno być wielkim problemem.